Hop w szkalnkę wody, oj będzie lanie.... wody

Jakiś czas temu Moaa podesłała mi link do tego artykułu, http://paleoeatsandtreats.com/drinking-3-litres-water/#sthash.SWnk56PR.dpbs

Zdjęcie zawarte w artykule mówi samo za siebie.
Mój komentarz łał, od dziś piję wodę. I na tym się skończyło.
Nawyk picia wody był u mnie zerowy. W ciągu dnia piłam jedynie 4-5 herbat. W moim domu nie piło się wody, a lekiem na całe zło była herbata.   
Podobnie jak u Anglików woda i paracetamol.
 

MLS czyli stare, ale jednak nowe

Dwa lata temu napisałam pierwszego posta. 
MałgOśka to moje drugie imię.
My Living Space to drugie życie tego bloga.

Od pewnego czasu straciłam serce do pisania. Nie można być sobą, pisać o tym, co w sercu i w głowie obawiając się, że ktoś mnie rozpozna. Z założenia miał to być pamiętnik, ale wbrew pozorom świat jest mały, a cyberprzestrzeń jeszcze mniejsza.
Miałam dwa wyjścia. Usunąć lub rozluźnić ramy blogowe. Wybrałam mniejsze zło, bo w ostatecznym rozrachunku wychodzę na plus. Blogowanie przyniosło mi korzyści, w postaci paru interesujących i inspirujących osób. Zmieniłam się, zrobiłam krok na przód. Może nie jest to skok na głęboką wodę, ale w moim przypadku każdy krok to duży postęp.
MoaaAmishaSun vel Monia,Olka, Julitka cieszę się, że mogłam Was poznać.
Zapraszam na http://mylivingspacee.blogspot.com/ . Jestem tutaj:)
MałgOśka
Copyright © 2014 My Living Space , Blogger