środa, 10 sierpnia 2016

Jak to jest...?

http://mylivingspacee.blogspot.de/2016/08/jak-to-jest.html

piątek, 1 kwietnia 2016

O tym myślę...

http://mylivingspacee.blogspot.com/2016/04/o-tym-mysle.html

piątek, 17 lipca 2015

Zakwas chlebowy żytni i przepis na chleb pszenno- żytni

http://mylivingspacee.blogspot.com/2015/07/zakwas-chlebowy-zytni-chleb-pszenno.html

czwartek, 21 maja 2015

Dlaczego nie idę na wybory


Nie spełniam swojego obywatelskiego obowiązku, nie idę na wybory. Nie, dlatego, że nie chcę, aby było lepiej i nie, dlatego, że jest mi tak dobrze w Polsce, a hajs wylewa mi się z kieszenie. 
 
Pytam wiele starszych osób, ale nikt nie może mi pomóc w zinterpretowaniu zachowanego w głowie obrazka. Siedzę z mamą i z bratem przed TV. Oglądamy transmisję z sejmu. Odbywa się głosowanie. Posłowie wrzucają do urny swoje głosy. Moja myśl, że może od jutra w moim domu będzie lepiej. Ja, mała dziewczynka nie będę się przejmować tym, że tydzień temu była wypłata, mama oddała długi w sklepie i po znajomych, minął tydzień, a ona nie ma pieniędzy i wszystko zacznie się od nowa. Ten stres, lęk to współczucie dla mamy i jej ciągłego szarpania się. Moi rodzice to prości ludzie, od kiedy sięgam pamięcią pracowali. Wychowali czworo dzieci, w domu nie było alkoholizmu, awantur, było skromnie i biednie. Tu pożyczyli, tam oddali, ale pamiętam kolonie, nowe podręczniki i długie rozmowy, o wszystkim.
Mając te dziesięć, może dwanaście lat szybko uświadomiłam sobie, że w moim domu nic się nie zmienia, pieniędzy nie przybywa, niezależnie od tego, kto rządzi i ile obiecuje. Obecnie moi rodzice są emerytami, skromnymi dodam. Teraz dopiero zauważam zmiany w moim domu, w końcu nie biorą jedzenia „na zeszyt”, stać ich na nowe buty czy sukienkę dla mamy. Nie, dlatego, że w Polsce dobrze traktuje się emerytów, ale dlatego, że dorosłe dzieci wyfrunęły z gniazda i nie trzeba ich już utrzymywać. Każde z nas potrafi się cieszyć z sukcesów brata lub siostry, dorzucić coś rodzicom, aby lepiej im się żyło, zrobić rodzinną zrzutkę na wygospodarowanie małego pokoiku dla siostrzenicy. Tak nas wychowali, skromnie, ale w gromadzie, gdzie jeden za drugim skoczyłby w ogień.

Wracając do meritum. Nie idę na wybory, bo nie chcę wybierać mniejszego zła. Bardzo pięknie mówi Paweł Kukiz o miłości do Ojczyzny, jego hasła są ludziom potrzebne. Tylko, co z tego, jeżeli do ich realizacji potrzebne jest poparcie, nie społeczne, a tych darmozjadów, którzy dopadli się do państwowej kasy, jak świnie do koryta. Nikt sam, głową muru nie przebije, a dopóki o wejściu do Sejmu decyduje szef partii, a nie wyborcy, to nie ma, na co liczyć, że poseł będzie głosować mając na uwadze dobro ogóły, a nie własną dupę.
Jak można iść na wybory chociażby parlamentarne skoro wszyscy posłowie to chorągiewki na wietrze. Pan Mariusz Kamiński, niegdyś poseł PiS i wielki przyjaciel Jarosława Kaczyńskiego. Dziś jego przeciwnik i sztandarowy wróg. Jak można popadać ze skrajności w skrajność. Jak mogę głosować na kogoś, kto zamiast być w Sejmie szlaja się po luksusowych knajpach, wpierdala drogie żarcie i ma mnie w dupie.
Podobnie jak dziś Paweł Kukiz kiedyś krzyczał śp. Andrzej Lepper. Mówił prawdę w oczy, wykrzykiwał populistyczne hasła, później wszedł w układ z Kaczyńskim i został wicepremierem.
Kolejny krzykacz Janusz Palikot, też swego czasu zdobył poparcie, młodych i naiwnych, którzy nie rozumieją, że „krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje”.
Niestety jednostki uczciwe, pracujące dla dobra drugiego człowieka giną w całej masie pazernych szumowin.

Nie idę na wybory, bo nie mam, na kogo głosować. Nie ma kandydata czystego, dobrego, który nie miałby trupa w kieszeni. Nie chcę wybierać mniejszego zła, chcę wybrać dobrego, uczciwego i rzetelnego Prezydenta. Ludzie krzyczą, walczą, a czasem wydaje mi się, że gówno wiedzą.        Dali się omamić niemożliwymi do spełnienia obietnicami, bo jeżeli ciągle słyszymy, że nie stać nas na większe emerytury to jak do cholery możliwe jest obniżenie wieku emerytalnego.

Nie zagłosuję na Bronisława Komorowskiego, bo gdy człowiek zaczyna czytać jego biografię to trafia na hasła WSI-> fundacji Pro Civili->WAT->wyprowadzanie pieniędzy za granicę-> Piotr P pseud. Bentley-> Skok Wołomin-> Maddy Investments -> Tadeusz Komorowski itd., itd.
To są tylko hasła, ale jeżeli zagłębimy się dalej to włos jeży się na głowie i nie tylko. Jeżeli choć odrobina prawdy jest w emitowanym niedawno przez TV2 serialu Patryka Vegi „Służby specjalne.” To wniosek jest tylko jeden, Polska to kraj złodziei, układów, marionetek, haków, zamiatania wszystkiego pod dywan, rozkradania, sprzedawania majątków państwowych za grosze.  Polska to kraj, w którym każdy „wielki biznesmen” dorobił się kasy okradając własny kraj i tego biednego Kowalskiego. Polska to kraj, w którym afera goni aferę, ale żadna nie jest do końca wyjaśniona.  
Słyszałeś o mafii pruszkowskiej? Pewnie każdy o niej słyszał. Jak powiedział w jednym z wywiadów Jarosław Sokołowski pseud. „przy nich (chodzi o WSI) to my byliśmy mafia trzepakowa”.
Obywatelu! Zachłysnąłeś się „Grą o tron” ,  weź kartkę i długopis, włącz „Służby specjalne” i zacznij notować hasła, a później czytaj, czytaj, czytaj, następnie przesiej to, czego się dowiedziałeś przez duże sito i wyciągnij wnioski.
Powiem wprost my jesteśmy mamieni, ogłupiani nowinkami technologicznymi, bzdurami, a nie wiemy, co dzieje się, na szczytach władzy, w tym kraju. Powtarzam, jeżeli chociaż część z tego, co pokazał Vega w „Służbach specjalnych” to ja jestem przerażona.
Moja rada. Jeżeli podobają ci się hasła wyborcze jednego z kandydatów to nie ciesz się jak nagi w pokrzywach, że od następnego dnia po wyborach Polska będzie krainą mlekiem i miodem płynącą. Tylko zacznij grzebać w przeszłości swojego kandydata, bo kampania wyborcza to dobrze wyreżyserowany teatrzyk.
 Zachęcam do się sięgnięcia do rodzimych produkcji, filmów dokumentalnych. Pozwoli ci to otworzyć oczy i wypierdalać stąd, póki jeszcze możesz i masz na tyle siły, aby zacząć żywot emigranta. I nie mów mi, że w Anglii, Holandii czy Finlandii, będziesz pomywaczem, nikim. Jeżeli pojedziesz tam brać zasiłki i żyć na koszt państwa to tak będziesz traktowany. Jeżeli dołożysz starań, aby poznać język i żyć uczciwie, to gwarantuje, że na zmywaku zarobisz więcej niż w Polsce siedząc za biurkiem i pierdząc w stołek. Nie mów mi o tęsknocie, przywiązaniu, bo teraz jesteś w Londynie, a za 3 godziny możesz całować polską ziemię.

Dlaczego nie zagłosuję na Pana Andrzeja Dudę, bo go nie znam. Nie słyszałam wcześniej o jego uczciwej pracy na rzecz naszego kraju. Nie chce kolejnych pomników JP2, nie chcę teorii o zamachu w Smoleńsku, nie chcę kolejnej marionetki Jarosława. 
Mistrzyni Sprzeczności

niedziela, 26 kwietnia 2015

Punkt myślenia zależy od punktu siedzenia

http://mylivingspacee.blogspot.com/2015/04/punkt-myslenia-zalezy-od-punktu.html

piątek, 27 marca 2015

Miej wyj**** wywalone, a będzie ci dane

http://mylivingspacee.blogspot.com/2015/03/miej-wyj-wywalone-bedzie-ci-dane.html

piątek, 6 marca 2015

Nie taka bieda straszna

http://mylivingspacee.blogspot.com/2015/03/nie-taka-bieda-straszna.html